Komentarze: 12
Dowiedziałam się że "przekręcam wszystko na swój własny kolorowy sposób" a na dodatek zostałam "przyłapana na niezrównoważeniu" ...
Mój charakter zaczyna dawać się we znaki innym co raz bardziej, szczerze to podziwiam istoty które ze mną wytrzymują [bądź stwarzają chociaż pozory cierpliwości]
Jak ktoś mi znowu zacznie wygadywać że jestem sympatyczną inteligentna i tym podobne brednie to chyba padnę i już się nie ruszę. Kurde, ludzie powariowali czy co...? A może to ja siebie nie znam na tyle....?
A tymczasem staram się wydeptać swoją własną ścieżkę.. [jak ja to robię że zawsze na drodze mi drzewa stają! Moja siekiera nie wytrzymuje!!]
mmm...Punisher z 97 roku...toż to zabytkowy komiks...mmm